MobiTrek

MobiTrek to autorski pojazd trójkołowy opracowany na bazie hulajnogi miejskiej z dużymi pompowanymi kołami. Posiada metalowy koszyk przytwierdzony do kierownicy, co ułatwia zrobienie drobnych zakupów. Idealnie sprawdzi się na każdym terenie. Jednakże pojazd jest do użytku jedynie dla stojących samodzielnie użytkowników. Zapewnia stabilizację i dostosowuje prace zawieszenia tylnych kół do nierówności terenu. Projekt opatentowany na wydziale mechanicznym PK we współpracy z doktorem inżynierem Robertem Janczurem, wszelkie prawa zastrzeżone.
Od koncepcji do prototypu
,,Pomysł na pojazd pojawił się kilka lat temu, gdy Sara Wisniewski zgłosiła się do Katedry Pojazdów Samochodowych z ogólną koncepcją urządzenia ułatwiającego codzienne poruszanie się. Projekt przechodził przez różne zespoły i modyfikacje, aż w 2025 roku trafił pod opiekę dr. inż. Krzysztofa Weigel-Millereta.
Naukowiec wcześniej nadzorował budowę czterokołowego pojazdu „Lizard” dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, który również rozwijany jest na PK. To właśnie on zaproponował, by temat trójkołowca stał się osią pracy magisterskiej Kamila Guśtaka, łącząc wiedzę inżynierską z doświadczeniem użytkownika.” – fragment reportażu lovekrakow.pl
Inne pojazdy trójkołowe dostępne już na rynku:
- Misiarz – rowery rehabilitacyjne trójkołowe (Polska)
Producent oferuje trójkołowe rowery poziome i pionowe, w tym modele z napędem elektrycznym (np. Hunter, Extreme, Fattrike), z możliwością dopasowania do specyficznych potrzeb użytkownika.
Możliwe jest też wsparcie w uzyskaniu dofinansowania z PFRON, PCPR itp. - Grupa Mazamed – różnorodne modele rehabilitacyjne (Polska)
Na stronie dostępne modele takie jak VINTAGE, FREEDOM, HAPPY, AQUA czy SPORTY, zarówno manualne, jak i elektryczne, w cenach od ok. 2300 do 3400 zł. Możliwa refundacja np. PCPR/MOPS/ MOPR. - Vital Med – rehabilitacyjne rowery trójkołowe marki Vermeiren (Polska)
Modele dla dorosłych jak FREEDOM, VINTAGE–E (elektryczny), LAGOON‑E oraz manualne w cenach od ok. 2430 zł do powyżej 10 000 zł.
Aktualizacja na dzień 6.08.2026
Aktualnie projekt z prototypu i symulacji komputerowej stał sie realnym pojazdem.

Prawa do tego modelu na którym stoję są zastrzeżone i należą do pana Kamila Guśtaka.
Aktualizacja na dzień 7.10.26

Wczoraj byłam w centrum rowerowym V-brake, gdzie pan wymienił opony na terenowe, aby zwiększyć przyczepność i stabilność pojazdu. Ponadto wymieniliśmy też koszyk rowerowy.
W centrum Secesja za to założyli mi oświetlenie tylne oraz przednie i odblaski.
Od czego się zaczęło
Na pewno kojarzą mnie Państwo z mediów, w których ostatnio głośno o pojeździe trójkołowej hulajnogi elektrycznej będącej osią pracy magisterskiej pana Kamila. Pan Kamil podjął się wykonania pojazdu ze względu na moje dążenia w celu powstania pojazdu. Ostatnie 3.5 roku były poświęcone moim testom pojazdów dostępnych na rynku.
Pierwsze prace koncepcyjne wykonałam na potrzeby pracy inżynierskiej zatytułowanej: ,,Koncepcja budowy hulajnogi trójkołowej dla osób z ograniczoną
mobilnością z wykorzystaniem systemu SOLIDWORKS wraz z
automatyzacją wybranej operacji montażu.”
Projekt był omawiany na radzie sesji kół naukowych z dnia 8.05.2024. W trakcie sesji zaprezentowałam prosty prototyp wykonany z klocków lego mechanic widoczny poniżej.

Model z klocków nie był projektem technicznym późniejszego pojazdu. Służył do zobrazowania pierwotnej koncepcji, zanim do prac dołączył konstruktor posiadający wiedzę i narzędzia pozwalające przełożyć ją na rzeczywistą konstrukcję.

Jednakże ze względu na brak zdolności manualnych oraz fakt że projekt jest z poza mojej dziedziny nie byłam wstanie go zrealizować. Prace były konsultowane z panem profesorem Janczurem z katedry pojazdów samochodowych, jednak przez pewien czas wszystko wskazywało na to że projekt pozostanie jedynie konceptem. Niedługo po obronie pracy zgłosiłam się o pomoc do pełnomocnika dziekana aby zaproponować pracę nad pojazdem doświadczonemu zespołowi jako pracę dyplomową i pan profesor Dziechciowski obiecał poszukać promotora, który zaopiekuje się projektem. Niedługo później dostałam kontakt do pana profesora Milleret i poznałam pana Kamila. Prace obejmowały kilka konsultacji i testów jakościowych w kwestii doboru rozstawu kół oraz wysokości kierownicy. Moja praca obejmowała głównie badanie wad i zalet dostępnych na rynku rozwiązań. O części problemów opowiadam na nagraniu. Pan Kamil jako inżynier od pojazdów w oparciu o moje uwagi zaprojektował lepszą wersję tego co miałam w głowie.
Badanie rynkowe
Prace koncepcyjne nad hulajnogą były osią mojej pracy inżynierskiej i gdzie omawiam między innymi:

W ramach testów korzystałam z przestrzeni Decathlonu, gdzie klienci mogą sprawdzać sprzęt na różnych rodzajach nawierzchni. Chciałam zobaczyć, jak moje ciało zachowuje się podczas jazdy na deskorolce w pozycji siedzącej. Testowałam również kickboard oraz fliker.
Microkickboard
Hulajnoga typu Micro Kickboard okazała się dla mnie trudna w obsłudze, ponieważ skręcanie wymaga wyraźnego balansowania ciałem. Dodatkowym problemem są małe i sztywne koła, które łatwo wpadają w drobne szczeliny i nierówności nawierzchni. Powstające w ten sposób drgania przenoszą się na całe ciało i jeszcze bardziej utrudniają mi kontrolowanie pojazdu.

https://hulajnogimicro.pl/hulajnoga-trzykolowa-kickboard-compact
Ponad to głównym problemem okazała się konieczność hamowania poprzez sprawne dociśnięcie hamulca nogą na tylne koło.
Drugim pojazdem był fliker.
Jazda na tej hulajnodze również wymaga balansowania ciałem. W tym przypadku ruch tułowia jest jednak niezbędny już do samego wprawienia pojazdu w ruch. Sposób jazdy przypomina poruszanie się na wrotkach. Sprawia to, że w moim przypadku samodzielne korzystanie z hulajnogi bez pomocy drugiej osoby okazało się niepraktyczne.
W roku 2020 w którym zaczęłam swoje poszukiwania nie było zbytnio dużego wyboru w kwestii pojazdów trójkołowych dla osób dorosłych. Na rynku polskim hulajnogi trójkołowe nadal są niszą, jednakże my postanowiliśmy być pierwsi.
Duże pompowane koła rowerowe dają dobrą stabilizację pojazdu oraz umożliwiły montaż hamulców hydraulicznych jak i samego silnika napędowego.
Hulajnoga, na której obecnie jeżdżę, jest napędzana silnikiem w piaście przedniego koła o mocy 250 W i napięciu 36 V. Jest to zestaw do konwersji roweru elektrycznego z 20-calowym kołem, kupiony na AliExpress. Według sprzedawcy zestaw umożliwia osiągnięcie prędkości do 30 km/h.
Produkt: „20″ zestaw silnika rowerowego 36 V 250 W, przednie koło, zestaw do konwersji roweru elektrycznego”.
https://a.aliexpress.com/_EvnVzru
oraz sterowana przy pomocy dołączonego do zestawu sterownika. Podczas pierwszych jazd pojazd okazał się dla mnie mało przewidywalny w kontroli prędkości. Sterownik niestety wymagał możliwości sprawnego zahamowania w miejscu równocześnie sprawiając że moje ciało było wybijane siłą odśrodkową do góry. Z powodu problemów z utrzymaniem równowagi podczas hamowania zaliczyłam drobny wypadek. Na szczęście skończyło się jedynie odpadnięciem akumulatora.
Dziennik zdarzeń
Do sytuacji doszło dnia 21.06.26. Poniżej fragment z dziennika zdażeń prowadzonego wspólnie z panem profesorem.
[12:04, 21.06.2026] Sara: Myśmy wczoraj z chłopakiem pojechali na wspólną wyprawę.
Ja na swoim pojeździe on na wypożyczonym z bolta.
Przez dziwactwa z tym że nie można po prostu sobie przystanąć przy dowolnej ławce bo licznik bije dopóki nie zaparkujesz w strefie nie mogłam odpoczywać tam gdzie zwykle jak jeżdżę sama.
Wracając mnie nogi bardzo bolały że nie miałam już czucia.
Jemu nagle bez ostrzeżenia się pojazd zatrzymał blokując koła a ja nie mogąc go bezpiecznie wyminąć zaczęłam hamować
[12:05, 21.06.2026] Sara: Tylko że przez brak czucia w nogach straciłam równowagę jak mi się zgięły w kolanach.
Ta sytuacja pokazuje pewne absurdy z samymi hulajnogami Bolta. Aplikacja nie komunikuje w sposób głośny o tym że bateria się kończy. Ja powinnam wiedzieć o wszystkim bez konieczności ciągłego patrzenia się na powiadomienia z aplikacji. Jednym z absurdów tego rozwiązania jest zachowanie pojazdu po wyłączeniu zasilania. Zamiast umożliwić jego ręczne doprowadzenie do najbliższego bezpiecznego miejsca, system antykradzieżowy automatycznie blokuje koła, całkowicie uniemożliwiając dalsze przemieszczanie pojazdu.
Nie mogąc bezpiecznie wyminąć pojazdu chłopaka, byłam zmuszona gwałtownie zahamować. Manewr ten zakończył się ugięciem nóg i utratą równowagi.
Drugie zdarzenie miało miejsce dnia 11.07.26
[16:48, 11.07.2026] Sara: Właśnie wróciłam z wycieczki. Kierownica się poluzowała tak że nie trzyma pionu i może w każdej chwili odpaść. Dobrze że miał mi kto pomóc z transportem
Tamtego dnia wybrałam się do Bonarka City Center w Krakowie. Z początku nic nie wskazywało na to że dojdzie do czegokolwiek. Jednak jest coś o czym żadne z nas nie myślało na samym początku prac. Między innymi sporym problemem okazała się moja rozdzielność widzenia, która sprawia, że przejeżdżając przez most dostaję efektu stroboskopii. Problem pojawia się między innymi na mostach wyposażonych w barierki z gęsto rozmieszczonymi, wąskimi szczeblami. Podczas jazdy z określoną prędkością światło odbijające się od kolejnych elementów barierek zaczyna szybko migać w polu widzenia. Powoduje to silne oślepienie i sprawia, że przestaję wyraźnie widzieć przestrzeń przed pojazdem.
Nie mogę również patrzeć przed siebie w sposób typowy dla większości osób. Mój mózg przetwarza obraz z lewego oka niezależnie od obrazu rejestrowanego przez prawe oko. Dlatego sposób, w jaki obserwuję drogę i otoczenie podczas jazdy, różni się od standardowego widzenia obuocznego.
Podczas wjazdu na most w pewnym momencie przestałam widzieć dokąd jadę i byłam zmuszona zwolnić. Okazało się że silnik nie dał rady wciągnąć mnie razem z pojazdem pod górę i się wyłączył sprawiając że ja zaczęłam się staczać w tył. Bojąc się nagłej wywrotki na potylicę zahamowałam przy okazji tracąc równowagę. Tym razem nie wytrzymały śruby montażowe od kierownicy.
Koncepcje omawiane w pracy inżynierskiej obejmowały:



Wiem, nie umiem rysować, moje zdolności manualne nie pozwalają mi tego zrobić lepiej.
Ze względu na ryzyko podwinięcia się nogi pod ramę tylnych kół, moje koncepty zakładały wykonanie wersji z dwoma kołami z przodu, gdyż docelowo miała umożliwiać także bezpieczną jazdę w tradycyjny sposób.
Model wykonany przez pana Kamila został opracowany z uwzględnieniem ograniczonego budżetu jak i czasu obejmującego zaledwie 3 miesiące pracy. Wykonanie wersji z dwoma kołami z tyłu okazało się dużo łatwiejsze niż modelowanie i wykonanie skrętnego zawieszenia kół z przodu.
Dostępne na rynku rozwiązania w układzie 2 + 1 wymagają aktywnego balansowania tułowiem, co nie sprawdza się u osób z zaburzeniami równowagi.
Z tym, że moja koncepcja potencjalnie rozwiązuje ten problem, ale jakie to rozwiązanie przedstawię gdy projekt będzie gotowy.
Jeżdżąc po mieście spotykam dużo ludzi zainteresowanych pojazdem chcących go zakupić, jeśli także widzą państwo potencjał w pracy nad projektami i nawiązaniem współpracy ze mną, zapraszam do kontaktu.
Długa tradycja pojazdów dla osób z niepełnosprawnościami na Politechnice Krakowskiej
,,Trójkołowa hulajnoga to nie pierwsza konstrukcja dedykowana osobom ze szczególnymi potrzebami, która powstała na Politechnice Krakowskiej. Na Wydziale Mechanicznym pierwsze takie projekty opracowywano już w latach 60.i 70. XX wieku. Przy udziale specjalistów PK projektowany był m.in. słynny „Gacek” z Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku. Później nad rozwiązaniami dedykowanymi osobom z niepełnosprawnościami pracował m.in. prof. Witold Grzegożek z kolejnymi zespołami współpracowników i studentów (ich konstrukcją był m.in. Buzz). Obecnie najbardziej intensywnie na PK rozwijany jest projekt „Lizarda” – elektrycznego czterokołowca dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim (autorstwa Bartłomieja Romowicza i Adriana Starowicza).
Teraz do rodziny politechnicznych pojazdów ze społecznym przeznaczeniem dołączyła trójkołowa hulajnoga. Podobnie jak jej poprzednicy pokazuje jak inżynieria może realnie zmieniać codzienność osób z niepełnosprawnościami. Twórcy trójkowego prototypu nie wykluczają, że po dopracowaniu technologii, pojazd będzie mógł trafić do szerszego użytku, a być może nawet do komercjalizacji. Wprawdzie hulajnoga powstała dla konkretnej użytkowniczki, ale jest oparta na rozwiązaniach, które mogłyby być przydatne także dla innych osób z trudnościami ruchowymi. Droga do takiego szerokiego wykorzystania studenckiego pomysłu nie jest jednak prosta – wiedzie od etapu pełnej dokumentacji po przygotowanie technologii produkcji, a przede wszystkim wymaga inwestorskiego wsparcia.” – fragment artykułu ze strony Politechniki Krakowskiej.
